Rosikon press

Twój koszyk jest pusty

Jacek Utko

ELŻBIETA DZIKOWSKA: Jak uratować gazety? Takie pytanie postawił pan na elitarnej, wielce nobilitującej konferencji TED, Technology Entertaiment Design. To znaczy, że gazety mają problem, są zagrożone?
JACEK UTKO: Tak, bo istnieją jakby same dla siebie, straciły kontakt z czytelnikiem. Redaktorzy piszą dla siebie i swoich kolegów, graficy udają artystów – robią ładne strony, nie wiedząc często, o czym jest gazeta. Nikt nie dba o percepcję czytelnika, o sposób, w jaki on media konsumuje.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: A tymczasem rośnie konkurencja mediów cyfrowych…
JACEK UTKO: …które podają to samo, co papierowe, już nawet w telefonie komórkowym. Mała dygresja: młodzi komunikują się najczęściej za pośrednictwem SMSów, które mają tylko 160 znaków, to ich limit percepcji, albo poprzez Facebook, 420 znaków. Oni już nie piszą emaili, uważają, że to dobre dla „starych”. A media cyfrowe – telewizja, internet – podają informacje dzień wcześniej niż papierowe. I nie trzeba za nie płacić.

 


ELŻBIETA DZIKOWSKA: To może gazety nie są już potrzebne?
JACEK UTKO: Tego bym nie powiedział. Są ciągle jednym z filarów demokracji, mają najlepsze dziennikarstwo śledcze. Poza tym – obcowanie z papierem jest przyjemne. W coraz bardziej wirtualnym świecie takie realne doświadczenie będzie w cenie. Papieru nie ogranicza technologia, może więc mieć więcej wartości wizualnych niż np. typografia, która dopiero raczkuje w internecie.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Co jest więc w papierowych mediach najważniejsze?
JACEK UTKO: Design jest w tej chwili znacznie lepszy w prasie niż w internecie. Trzeba drukować to, co jest unikalne dla tego medium, a nie kopiować internet.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Projektował pan wiele gazet – w Estonii, Austrii, na Litwie, w Rosji. W Polsce – przede wszystkim „Puls Biznesu”, zachęcający do kupienia odważną, plakatową okładką. Jego sprzedaż, od kiedy się pan nim zajmuje, wzrosła. Co pan bierze pod uwagę, projektując gazetę?
JACEK UTKO: Przede wszystkim nie zabieram się do projektowania od razu. Najpierw myślę o strategii: po co i dla kogo istnieje tytuł. Następnie zastanawiam się nad treścią, aby była spójna z celem. I teraz przychodzi kolej na design, bo on winien być koherentny i ze strategią, i z treścią. Tylko taki design ma sens. Designer musi dziś myśleć jak biznesmen.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Mówił pan, że w projektowaniu gazety najważniejszy jest rytm.
JACEK UTKO: To słabość wielu wydawnictw. Czytelnik patrzy nie tylko na pojedyncze strony, ale przewraca kartki i trzeba to wziąć pod uwagę. Jak w dobrym filmie, albo w muzyce, nie może tu być monotonii. Odbiorca musi też wiedzieć, jaka jest hierarchia informacji, a temu służy struktura stron, ich architektura.

 

 

Ciąg dalszy dostępny w publikacji: Artyści mówią. Wywiady z mistrzami grafiki. Był to fragment z książki dostępnej w wersji albumowej (cena 49zł) oraz w wersji aplikacji iPad prezentującej, od kuchni, jednych z najwybitniejszych polskich grafików.

Sztuka staje się jeszcze ciekawsza, kiedy poznajemy okoliczności, w jakich powstawała. Ton każdemu wywiadowi nadaje sam artysta, mówiąc otwarcie o tym, kim jest naprawdę – zdejmując zasłonę ze swoich obrazów.

 


W cyklu Artyści mówią przygotowaliśmy również tom poświęcony mistrzom malarstwa oraz fotografii. W wolnych chwilach zanurz się w nastrojowej, nieskrępowanej wyobraźni najwybitniejszych polskich artystów i z satysfakcją podziwiaj ich prace eksponowane w polskich i zagranicznych galeriach sztuki.

Zwierzenia, których na co dzień nie słychać. Dyskusje, których nie można powtórzyć. Dzieła, które stały się ikonami.

 

Jacek Utko
zaslepka_graficy.jpg

Artyści mówią. Wywiady z mistrzami grafiki

Mowa grafików jest jak język potoczny. Żywa, barwna i zmienna, wszędzie ją słychać, a właściwie widać.

 

Grafika to wyrafinowane techniki: miedzioryty, linoryty, drzeworyty, czy litografie, które podziwiamy w muzeach i galeriach. Grafika to również dziesiątki kolorowych magazynów w kioskach i zwracające uwagę plakaty na słupach ogłoszeniowych.

 

Teraz w Państwa domowej kolekcji. Seria “Artyści mówią”.