Rosikon press

Twój koszyk jest pusty

Michał Piekarski

ELŻBIETA DZIKOWSKA: Czy książka może być dziełem sztuki?
MICHAŁ PIEKARSKI: Oczywiście. I do tego funkcjonalnym, służy bowiem i do czytania, i do oglądania.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Jakie warunki musi wtedy spełniać?
MICHAŁ PIEKARSKI: Takie same jak w dobrym obrazie. Musi mieć właściwą kompozycję, być ciekawa od początku do końca, musi zaskakiwać, odkrywać stale coś nowego, musi sprawiać przyjemność, cieszyć wizualnie, kiedy bierze się ją do ręki.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Czy każda książka może być takim artystycznym dziełem?
MICHAŁ PIEKARSKI: Nie każda. Tak samo jak kawałek zamalowanego płótna czy papieru nie staje się automatycznie dziełem sztuki. Zasługuje na to miano tylko taka książka, która ma długie trwanie. Inaczej niż reklama, której żywot – nawet wtedy kiedy jest wspaniała – trwa krótko. Reklama z założenia jest dziełem ulotnym, szybko niknie, przemija.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Jak zdobywa się warsztat potrzebny do stworzenia pięknej książki?
MICHAŁ PIEKARSKI: Dzięki doświadczeniu. Akademia uczy pewnych podstaw, ma się możliwość obcowania z pedagogami o ogromnym dorobku zawodowym i niewątpliwie trzeba z tego korzystać. Ale swoją osobowość kształtuje się w trakcie pracy, w której nic się nie powtarza. Każda książka to nowe wyzwanie, realizacja nowego pomysłu. I do tego właśnie służy warsztat. Bo rewelacyjne pomysły mogą mieć i młodzi, i dojrzali artyści, tylko że ci starsi – dzięki warsztatowi – potrafią lepiej ten pomysł wysycić, doprowadzić do zharmonizowania proporcji, koloru, dźwięku, całej materii graficznej. Ale wciąż głowa jest najważniejsza.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Na czym powinien się znać grafik, który tworzy książki?
MICHAŁ PIEKARSKI: Przede wszystkim musi je lubić. I musi też lubić typografię, czyli czuć litery. Musi cieszyć go nie tylko tekst, który przedstawia myśl autora, ale także szarość liter, biel kartki papieru, ciemniejsze akcenty tytułów i śródtytułów. Musi tym grać, rozumiejąc, że książka służy do czytania i do oglądania.

 


ELŻBIETA DZIKOWSKA: Bo jest dziełem sztuki użytecznym.
MICHAŁ PIEKARSKI: Tak samo jak plakat, który tworzy się, żeby coś oznajmić, czy znaczek pocztowy, żeby coś wysłać – także książka ma określoną funkcję. Nie może być w niej przerostu formy nad treścią.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Dlatego jest w niej ważna także jakość druku.
MICHAŁ PIEKARSKI: Rzemiosło drukarskie nie podlega wprawdzie grafikowi, ale wiedza o nim może ograniczyć ilość niepowodzeń. W malarstwie, rozpoczynając pracę, możemy sobie pozwolić na przypadek, na komfort ukończenia dzieła inaczej niż było w zamyśle. W grafice musimy sobie wyobrazić na początku, jak będzie ona wyglądać na końcu. I wziąć wszystko pod uwagę. Szczególnie druk.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Czy to nie ogranicza?
MICHAŁ PIEKARSKI: Możliwość zabawy graficznej jest ciągle ogromna.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: W jakiej mierze ta zabawa zależy od wydawcy, czyli od klienta?
MICHAŁ PIEKARSKI: Już Medyceusze wiedzieli, że skoro zamawiają u Leonarda, a nie u kogoś innego, to muszą respektować charakter jego malarstwa. Ale mieli też swoją wyobraźnię i wymagania, które uzgadniali z artystą, a jego zadaniem było przełożyć je na dzieło sztuki. Tak samo jest z książką. Mój klient, podobnie jak ten z XVI wieku, ma pieniądze i wymagania. Rzadko zdarzają się tacy, którzy doceniają wiedzę i dokonania artysty. W większości wypadków chodzi o to, żeby wydawać książki jak najtaniej. Mam jednak nadzieję, że przyszłość niesie wciąż nowe, coraz ciekawsze wyzwania. I to mnie frapuje.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Jakie książki lubi pan tworzyć?
MICHAŁ PIEKARSKI: Z obrazkami. Bardzo chciałbym także zrobić książkę czysto typograficzną, ale nie mam na razie zleceniodawcy. Może kiedyś się uda?

 

 

Ciąg dalszy dostępny w publikacji: Artyści mówią. Wywiady z mistrzami grafiki. Był to fragment z książki dostępnej w wersji albumowej (cena 49zł) oraz w wersji aplikacji iPad prezentującej, od kuchni, jednych z najwybitniejszych polskich grafików.

Sztuka staje się jeszcze ciekawsza, kiedy poznajemy okoliczności, w jakich powstawała. Ton każdemu wywiadowi nadaje sam artysta, mówiąc otwarcie o tym, kim jest naprawdę – zdejmując zasłonę ze swoich obrazów.

 


W cyklu Artyści mówią przygotowaliśmy również tom poświęcony mistrzom malarstwa oraz fotografii. W wolnych chwilach zanurz się w nastrojowej, nieskrępowanej wyobraźni najwybitniejszych polskich artystów i z satysfakcją podziwiaj ich prace eksponowane w polskich i zagranicznych galeriach sztuki.

Zwierzenia, których na co dzień nie słychać. Dyskusje, których nie można powtórzyć. Dzieła, które stały się ikonami.

 

Michał Piekarski
zaslepka_graficy.jpg

Artyści mówią. Wywiady z mistrzami grafiki

Mowa grafików jest jak język potoczny. Żywa, barwna i zmienna, wszędzie ją słychać, a właściwie widać.

 

Grafika to wyrafinowane techniki: miedzioryty, linoryty, drzeworyty, czy litografie, które podziwiamy w muzeach i galeriach. Grafika to również dziesiątki kolorowych magazynów w kioskach i zwracające uwagę plakaty na słupach ogłoszeniowych.

 

Teraz w Państwa domowej kolekcji. Seria “Artyści mówią”.