Rosikon press

Twój koszyk jest pusty

Jerzy Mierzejewski

ELŻBIETA DZIKOWSKA: Panie profesorze, co jest dla pana najważniejsze w sztuce?
JERZY MIERZEJEWSKI: Na pewno treść emanująca z obrazu, przekazanie jakiejś myśli, czyli zwrócenie uwagi na świat, który dzieli się na widzialny i niewidzialny. Niewidzialny jest znacznie bogatszy od widzialnego, towarzyszy nam w każdej chwili życia. Dlatego staram się go pokazać w moich obrazach.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Czyli to, co niewidzialne, ujawnia pan przez widzialne?
JERZY MIERZEJEWSKI: Tak, środkami wyrazu staram się poszerzyć i ukazać te regiony ludzkich uczuć danych nam przez naturę, których nie jesteśmy w stanie zdefiniować słowem. W sztuce można robić wszystko, byle tylko nie ilustrować, lecz wyrażać.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Ma pan na myśli wyrażanie emocji?
JERZY MIERZEJEWSKI: Raczej obrazowanie tego, czego wytłumaczyć się nie da. Jak smak, piękno, zapach, strach, miłość, smutek, gust czy harmonia…
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Rozumiem, że jest to oczywiste dla pana, ale czy także dla odbiorcy pana sztuki?
JERZY MIERZEJEWSKI: To zależy od tego, na jakich rejestrach ją odbiera. Jeśli na podobnych do moich, to sądzę, że nie ma problemu.

 


ELŻBIETA DZIKOWSKA: Co zatem, pana zdaniem, stanowi o dziele malarskim?
JERZY MIERZEJEWSKI: Świadomość, warsztat i uczucie. Dla nas wszystkich punktem wyjścia jest natura, a celem – abstrakcja, która ujawnia się nawet w obrazach tak z pozoru realistycznych, jak moje. Najlepiej rozumiał to Cézanne, który unaocznił, czym jest struktura, kształt, płaszczyzna obrazu i jakie są ich wzajemne relacje.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: A co jest najważniejsze?
JERZY MIERZEJEWSKI: Wszystko jest równie ważne. Ale uzyskuje się to, co należy, dzięki relacji form i oczywiście koloru, który formę tłumaczy. Światło jest tajemnicą, nie wiem, dlaczego posługujemy się nim tak, a nie inaczej. Zależy to od klimatu, od nastroju. W pewnym momencie obraz zaczyna jakby sam się malować.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Jak pan zaczyna obraz?
JERZY MIERZEJEWSKI: W głowie. Ale zainspirowany jest przez naturę. Przez jej znak. W naturze znaki są jak pismo, trzeba je tylko po swojemu umieć odczytać. Wiedząc zresztą, że wszystko składa się z jakiejś artystycznej ekspresji i matematyki, bo tylko te dwa zagadnienia są uniwersalne.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: A na płótnie? Jaki jest początek?
JERZY MIERZEJEWSKI: Też matematyczny. Najważniejsze są „złote środki”, jak u Leonarda da Vinci! Mierzę więc płótno i dzielę je węglem na punkty, które powinny być mocne, tworzyć napięcie. Potem zaczyna się walka. Atakuję płótno, a ono się broni. I odwrotnie, ono także walczy ze mną.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Czy pomaga w tym świadomość?
JERZY MIERZEJEWSKI: Świadomość powinna współgrać z warsztatem i wyrazem uczuciowym.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Przeciwko czemu pan walczy?
JERZY MIERZEJEWSKI: Przeciwko chaosowi, bałaganowi myśli. Walczę o spokój i harmonię, o sztukę, o istnienie jednostki. Obraz powinien się zwracać do myśli i do uczucia.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: A do oka?
JERZY MIERZEJEWSKI: To warunek oczywisty. Oko jest nadawcą, odbiorcą i kontrolerem.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Kiedy obraz jest skończony?
JERZY MIERZEJEWSKI: W swej nieskończoności. Zawsze zostaje miejsce na coś jeszcze – może na widza? – ale w pewnym momencie obraz zdaje się mówić, że już dość. Nie ma reguł, nie wiadomo, kiedy to się stanie.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Czy to znaczy, że nigdy pan obrazu nie poprawia?
JERZY MIERZEJEWSKI: Poprawiam. Niektóre obrazy malowałem przez 20 lat. Nie szukałem ich, tylko odkrywałem po jakimś czasie.

 

 

Ciąg dalszy dostępny w publikacji: Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa. Był to fragment z książki dostępnej w wersji albumowej (cena 49zł) oraz w wersji aplikacji iPad prezentującej, od kuchni, jednych z najwybitniejszych polskich malarzy.

Sztuka staje się jeszcze ciekawsza, kiedy poznajemy okoliczności, w jakich powstawała. Ton każdemu wywiadowi nadaje sam artysta, mówiąc otwarcie o tym, kim jest naprawdę – zdejmując zasłonę ze swoich obrazów.

 


W cyklu Artyści mówią przygotowaliśmy również tom poświęcony mistrzom grafiki oraz fotografii. W wolnych chwilach zanurz się w nastrojowej, nieskrępowanej wyobraźni najwybitniejszych polskich artystów i z satysfakcją podziwiaj ich prace eksponowane w polskich i zagranicznych galeriach sztuki.

Zwierzenia, których na co dzień nie słychać. Dyskusje, których nie można powtórzyć. Dzieła, które stały się ikonami.

 

Jerzy Mierzejewski
zaslepka_malarstwo.jpg

Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa

Zależało mi, aby opowiadali o sobie – swoich obrazach, o swoich obsesjach, swoich sukcesach, ale i tym, co się nie udało, nie sprostało ich własnym marzeniom. O dużych pieniądzach, ale i niespełnieniu.

 

Zapraszam do podróży, ekscytującej przygody, w której mistrzowie ujawniają kulisy swojej twórczości i zdradzają pilnie zazwyczaj strzeżone tajemnice warsztatu oraz prywatnego życia.

 

Teraz w Państwa domowej kolekcji. Seria “Artyści mówią”.