Rosikon press

Twój koszyk jest pusty

Jonasz Stern

ELŻBIETA DZIKOWSKA: Nie wiem, czy chętnie wraca pan do wspomnień, tych tragicznych. Proszę mi jednak pozwolić na przytoczenie kilku wydarzeń z pańskiego życia, sądzę bowiem, że to one określiły pana sztukę, tak niewiele mającą wspólnego z twórczością jego mistrzów na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych – dziełami Władysława Jarockiego, Fryderyka Pautscha, Teodora Axentowicza i Stanisława Kamockiego. W roku 1938 spędził pan, członek KPP, kilka miesięcy w Berezie Kartuskiej. Później, podczas wojny, był pan osadzony w lwowskim getcie i tylko przypadek sprawił, że ominęła pana kula, kiedy – przeznaczony do rozstrzelania – stał pan nad dołem w obozie janowskim. Taka biografia nie mogła pozostać bez wpływu na pana dalsze życie, także artystyczne...
JONASZ STERN: Przez długi czas pragnąłem uwolnić się od tych wspomnień uciekając w malarstwo, wędkarstwo, działalność społeczną. Teraz jednak, kiedy ukończyłem lat 80, znowu wracam myślą do tamtych czasów. I wciąż nie mogę pojąć, dlaczego w kraju, dla którego mam tyle uwielbienia, w kraju Cranacha, Dürera, Goethego mogła się narodzić tak okropna zbrodnia.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Wydaje mi się, że już wcześniej wracał pan do tych wspomnień w twórczości, nadając im uogólnioną formę...
JONASZ STERN: Bo zawsze, nawet podświadomie, tamte przeżycia dochodziły do głosu. Namalowałem kiedyś obraz i nie wiedziałem wcale, dlaczego nadałem mu taką, a nie inną formę. Niedługo potem pojechałem do Lwowa i przyjaciel sfotografował mnie na miejscu straceń. Kiedy przypadkowo porównałem zdjęcie z obrazem, okazało się, że namalowałem to właśnie miejsce – dół.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Nie można zatem oddzielić sztuki od biografii twórcy?
JONASZ STERN: Człowiek zawsze maluje siebie. Nawet w abstrakcji. Życiorys jest najważniejszy. Mówi, kim człowiek jest, co w nim siedzi. Sztuka dopiero wtedy znajduje oddźwięk, kiedy artysta zdoła przedstawić siebie sugestywnie.

 


ELŻBIETA DZIKOWSKA: Czy malarz nie musi się jednak liczyć z rzeczywistością społeczną?
JONASZ STERN: To nieprawda, że sztuka sprawdza się przez społeczne zapotrzebowanie. Jest ono na ogół bardzo konserwatywne. Najpierw sztuka musi zaistnieć, a dopiero później może być akceptowana przez społeczeństwo.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Nie sądzi pan, że oprócz przeżyć osobistych duże znaczenie ma w twórczości talent?
JONASZ STERN: Nie wiem, co to jest talent. Wiem tylko, że o pewnych ludziach można mówić „beztalencie”. Wszystko zależy od konwencji, w której działamy. Można ładnie, sprawnie malować, a nie mieć nic do powiedzenia.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: A kolor?
JONASZ STERN: Kolor jest też ważny, ale drugorzędny.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Najważniejszy jest więc zamysł?
JONASZ STERN: Idea. Ona jest we mnie. I czuję potrzebę jej realizacji.

 

 

Ciąg dalszy dostępny w publikacji: Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa. Był to fragment z książki dostępnej w wersji albumowej (cena 49zł) oraz w wersji aplikacji iPad prezentującej, od kuchni, jednych z najwybitniejszych polskich malarzy.


Sztuka staje się jeszcze ciekawsza, kiedy poznajemy okoliczności, w jakich powstawała. Ton każdemu wywiadowi nadaje sam artysta, mówiąc otwarcie o tym, kim jest naprawdę – zdejmując zasłonę ze swoich obrazów.

 


W cyklu Artyści mówią przygotowaliśmy również tom poświęcony mistrzom grafiki oraz fotografii. W wolnych chwilach zanurz się w nastrojowej, nieskrępowanej wyobraźni najwybitniejszych polskich artystów i z satysfakcją podziwiaj ich prace eksponowane w polskich i zagranicznych galeriach sztuki.


Zwierzenia, których na co dzień nie słychać. Dyskusje, których nie można powtórzyć. Dzieła, które stały się ikonami.

 

Jonasz Stern
zaslepka_malarstwo.jpg

Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa

Zależało mi, aby opowiadali o sobie – swoich obrazach, o swoich obsesjach, swoich sukcesach, ale i tym, co się nie udało, nie sprostało ich własnym marzeniom. O dużych pieniądzach, ale i niespełnieniu.

 

Zapraszam do podróży, ekscytującej przygody, w której mistrzowie ujawniają kulisy swojej twórczości i zdradzają pilnie zazwyczaj strzeżone tajemnice warsztatu oraz prywatnego życia.

 

Teraz w Państwa domowej kolekcji. Seria “Artyści mówią”.