Rosikon press

Twój koszyk jest pusty

Jarosław Modzelewski

ELŻBIETA DZIKOWSKA: Robił pan dyplom u profesora Stefana Gierowskiego. Czy nie nęciła pana abstrakcja?
JAROSŁAW MODZELEWSKI: Pojmowałem sztukę w kategoriach bardziej ogólnych, nie dzieląc jej na kierunki. Do studiowania u profesora Gierowskiego zachęcił mnie wspaniały, charyzmatyczny malarz, Janusz Petrykowski, dla którego sztuka była najwyższą formą istnienia; wchodząc do jego pracowni, przekraczało się granicę świata rzeczywistego. Zresztą obrazy Gierowskiego podobały mi się najbardziej, miały w sobie to, co lubię – ład, dyscyplinę. Przekazał mi też profesor swoje podejście do obrazu, swój stosunek do malowania, nigdy go nie narzucając.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Pan stworzył jednak własny porządek, własny rytm. Inspiracją stał się dla pana świat realny.
JAROSŁAW MODZELEWSKI: Upraszczam go, syntetyzuję, działam znakiem, ale mam coraz większą ochotę brać pod uwagę strukturę rzeczywistości, detal.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Pana laski, drzewa, stają się wręcz romantyczne…
JAROSŁAW MODZELEWSKI: Istotnie, moje obrazy miały dawniej jakby więcej konstrukcji, redukowania, były bardziej płaskie, teraz szkoda mi tych realnych obserwacji, które prowadzą mnie do obrazu. Poza tym farba, której używam, sugeruje inną ekspresję.

 


ELŻBIETA DZIKOWSKA: Tempera, którą zastąpił pan farbę olejną. Dlaczego?
JAROSŁAW MODZELEWSKI: Powód był prozaiczny. Dokonano włamania do mojej poprzedniej pracowni, ogołocono ją kompletnie, w tym z dużego zapasu farb olejnych. Nie miałem pieniędzy, żeby go odnowić. Koledzy z „Gruppy” malowali wówczas cerkiew w Kostomłotach, właśnie temperą, i przekazywali mi swój nad nią zachwyt. Ja też mialem już z tą techniką pewne doświadczenie. Żeby przewozić „maluchem” świeżo namalowane obrazy o dużym formacie, trzeba je było zrolować. Olejne długo schły, więc zdecydowałem się na temperę, bo to farba wodna, nietłusta, wysycha szybko. A jest tak samo jak olejna trwała, nieodwracalna.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Sam pan ją sporządza?
JAROSŁAW MODZELEWSKI: W tym cały problem, bo nie można jej zrobić na zapas, tylko tyle, ile potrzeba. Kupiłem wyprzedawane właśnie w Akademii pigmenty, bardzo tanie, kilkadziesiąt kilogramów, rozpocząłem próby i okazało się, że tempera bardzo mi odpowiada.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Bo?
JAROSŁAW MODZELEWSKI: Jest matowa, pozostawia ślad pędzla, gest. Trudna, bo trzeba ją wciąż na nowo przygotowywać. Należy więc wiedzieć, co i jak trzeba zrobić. Tempera nie znosi poprawek, można ją położyć drugi raz, ale to już nie to samo. W każdym obrazie jest zawarty element ryzyka.
ELŻBIETA DZIKOWSKA: Jak powstaje pana obraz?
JAROSŁAW MODZELEWSKI: Staram się wiedzieć o nim wszystko, zanim przystąpię do malowania i maksymalnie zbliżyć się do swojej idei. Sygnał, pomysł pochodzi z zewnątrz. Najpierw robię dużo szkiców, a jeśli nie wystarczają – wspieram się niekiedy fotografią. Potrzebuję dużo czasu. Bywa, że uzyskuję zgodność z pomysłem, ale zdarza się, że proces twórczy narzuca zmiany.

 

 

reprodukcje: Piotr Ligier

 

Ciąg dalszy dostępny w publikacji: Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa. Był to fragment z książki dostępnej w wersji albumowej (cena 49zł) oraz w wersji aplikacji iPad prezentującej, od kuchni, jednych z najwybitniejszych polskich malarzy.

Sztuka staje się jeszcze ciekawsza, kiedy poznajemy okoliczności, w jakich powstawała. Ton każdemu wywiadowi nadaje sam artysta, mówiąc otwarcie o tym, kim jest naprawdę – zdejmując zasłonę ze swoich obrazów.

 


W cyklu Artyści mówią przygotowaliśmy również tom poświęcony mistrzom grafiki oraz fotografii. W wolnych chwilach zanurz się w nastrojowej, nieskrępowanej wyobraźni najwybitniejszych polskich artystów i z satysfakcją podziwiaj ich prace eksponowane w polskich i zagranicznych galeriach sztuki.


Zwierzenia, których na co dzień nie słychać. Dyskusje, których nie można powtórzyć. Dzieła, które stały się ikonami.

 

Jarosław Modzelewski
zaslepka_malarstwo.jpg

Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa

Zależało mi, aby opowiadali o sobie – swoich obrazach, o swoich obsesjach, swoich sukcesach, ale i tym, co się nie udało, nie sprostało ich własnym marzeniom. O dużych pieniądzach, ale i niespełnieniu.

 

Zapraszam do podróży, ekscytującej przygody, w której mistrzowie ujawniają kulisy swojej twórczości i zdradzają pilnie zazwyczaj strzeżone tajemnice warsztatu oraz prywatnego życia.

 

Teraz w Państwa domowej kolekcji. Seria “Artyści mówią”.